67775909_375503706444354_770713099375214

o nas 

Pracę nad projektem domek HUS zaczęliśmy w grudniu 2018 roku. Chociaż każdy z nas od kilku lat myślał o tym, że chciałby zacząć spełniać swoje projektowe marzenia, to właśnie wtedy po raz pierwszy zaczęliśmy poważnie o nich rozmawiać. Czuliśmy, że to dobry moment. Każdy z nas miał już na plecach bagaż biznesowych doświadczeń, zrealizowanych projektów oraz posiadał różne przydatne umiejętności. Naszą siłą była różnorodność rozumiana w każdym aspekcie. 

Siedzieliśmy w ciasnej krakowskiej kawiarni popijając gorącą herbatę. Przez małe okna wpadały długie promienie zimowego słońca.

To była nasza pierwsza rozmowa o „przestawieniu torów”, o spełnianiu marzeń, o ucieczce do innego świata, o prostej architekturze, powrocie do kontaktu z naturą i o tym, że im dalej podróżujemy tym bliżej chcemy odpoczywać. Luźne myśli, którymi dzieliliśmy się przy szarlotce zaczęły układać się w plan.

Doszliśmy do punktu, w którym postanowiliśmy zbudować HUS (ze szwedzkiego: Dom) dla siebie. Chcieliśmy mieć własne miejsce, do którego chętnie będziemy wracać. Gdzie w chwilach wyczerpania dojedziemy maksymalnie w godzinę i zregenerujemy siły spędzając wieczór przy kominku i dobrej kolacji a rano z nową energią wrócimy do naszej korporacyjnej pracy.

W styczniu zaczęliśmy prace nad projektem. Kawałek łąki nad Narwią w okolicach Pułtuska okazał się fantastyczną lokalizacją. Było tam wszystko czego potrzebujemy. Cisza, spokój, przestrzeń, zieleń, gwiaździste niebo i Narew, wzdłuż której można godzinami spacerować z psem lub pływać łodzią.

O naszych planach szybko dowiedzieli się znajomi
i rodzina. Pytali czy domek będzie można wynająć i czy zaprojektujemy im podobny. Mieli masę ciekawych pomysłów i swoich przemyśleń. Uświadomili nam dużą potrzebę posiadania takiego miejsca. Wtedy pojawiła się myśl o wynajmie i sprzedaży kolejnych domków osobom, które tak jak my pragną mieć swoje miejsce ucieczki tuż za miastem.

domek HUS ewoluował do rozmiarów poważnego projektu. Pojawił się plan na stworzenie społeczności HUS.  Z każdym nowym pomysłem przychodziły kolejne pytania i kolejne możliwe ścieżki rozwoju. Zbudowaliśmy różnorodny zespół, dzięki któremu otwierają się przed nami nieskończone możliwości.